2września
Drogi pamiętniku .
Sama
nie wiem ,dlaczego to napisałam. Jakiś obłęd. Przecież nie mam żadnych powodów
do niepokoju ,za to mnóstwo ,żeby się cieszyć ale …
Siedzę
tu już od 4:30 rano .Kiedy się obudziłam była zupełna cisza jak nigdy zawsze
mieszkanie jest wypełnione krzykiem wrzaskami młodszego rodzeństwa dziś było
całkiem inaczej nie słyszałam nawet drobnego tupania …To dziwne uczucie …wstałam założyłam szlafrok ,który wisiał na klamce drzwi od mojego pokoju idąc korytarzem nikogo nie było … oprócz sterty porozrzucanych
ciuchów na podłodze wyjęte nie poprasowane koszule ,książki plecaki Julki i Damiana leżały w tym samym miejscu …Wszystko
wydawało się dziwne przecież jeszcze wczoraj zanim położyłam się spać wszystko
było jak zawsze … Zadzwoniłam do mamy nie odbierała … wtedy właśnie zobaczyłam
,ze jej telefon leży na stole .Czym dłużej próbowałam rozgryźć zagadkę w której
zostałam postawiona tym mniej czasu zostało mi ,żeby uszykować się do szkoły .Szybko
poszłam do łazienki wziąć prysznic ,zjadłam coś na szybko ,spakowałam
najważniejsze rzeczy i wybiegłam ,żeby załapać najwcześniejszy autobus jechał
na drugi koniec miasta w którym mieszkałam
…. Musiałam z kimś porozmawiać … więc od razu z autobusu wysiadłam na
Wyszogrodzkiej gdzie nie daleko mieszkała moja przyjaciółka Olga .Kiedy opowiedziałam
jej co spotkało mnie rano uspakajała mnie ,że wszystko będzie dobrze i że to są
tylko złudzenia może po prostu zapomniałam o czymś co mówiła mi mama ,sama już nie wiedziałam od
środka byłam cała rozdarta …
Czekam na kolejne !! ^^
OdpowiedzUsuń